
CYWILIZACJA WODNIKA
II
Na powrót rzeczy wnoszą w nas cicho
bieleją w chłodzie poranka krzesła i komody
konkwiskadorzy na madonny oblicze chcą przysiąc
że rąk nie przyłożyli a jednak
jednak rośnie góra obrazów klejnoty rodowe
i śmiech perlisty – ktoś kufrów zapomniał
tam biegają z księgami tam znów ktoś stracił głowę
Nie na próżno dźwigają ten mizerykordiał
nie na darmo im dana
tratwa bez kapitana
Niech przepłyną!
Czerwone wino
jak czas co ocala złote krople chwil i rezedy
Wynieśli do ogrodu filiżanki z porcelanki i cymelia
Gdyby okręt miał spłonąć to i jeszcze pół biedy
ale tu konstelacja się zmienia gwiazdy w pęczki ktoś zebrał
Konkwiskadorzy butni wchodzą chrzęszcząc żelazem
gdzie nie czas ich więc cherlawi poeci
na powrót rzeczy wniosą cicho
i zwyciężą jak Bóg w niebie zwyciężą tym razem!
x